wtorek, 26 stycznia 2010

nareszcie koniec.

Wiem że tak czy inaczej będzie mi smutno, gdy Ona spotka się z tym kolegą, którego nawet nie znam. Jeżeli ma jej to sprawić radość, nie powiem Jej ani słowa. Zazdrość to bardzo silne uczucie, którego nie da się pozbyć. Trzeba je ukryć albo uwierzyć osobie którą się kocha. Ja wybrałem tą drugą opcję i mam nadzieję że nie będzie mi aż tak źle. To już ostatnia smutna notka. Piszę teraz o szalonych podróżach tutejszą komunikacją miejską. Już wkrótce o tym też napiszę o tym co wymyśliłem dla Sylwii, chcę żeby poczuła się wyjątkową kobietą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz